Amos Oz, uważany za jednego z najważniejszych izraelskich pisarzy, ma otrzymać tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego. Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się uroczystość nadania honorowego doktoratu. O rozpoczęciu procedury przyznania tytułu pisarzowi zdecydował na ostatnim posiedzeniu Senat Uniwersytetu Łódzkiego - poinformował we wtorek PAP rzecznik uczelni Tomasz Boruszczak. Z wnioskiem o wszczęcie postępowania wystąpiła Rada Wydziału Filologicznego. Jeden z inicjatorów wniosku, dziekan tego wydziału prof. Piotr Stalmaszczyk podkreślił, że Oz to pisarz, który przywraca wiarę w prawdziwą literaturę, a w jego powieściach każdy znajdzie coś o sobie.
Senat Uniwersytetu zdecydował, że recenzentami procesu przyznania tytułu będą: prof. Monika Adamczyk-Garbowska (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie), prof. Przemysław Czapliński (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) oraz prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska z Uniwersytetu Łódzkiego. Promotor procesu przyznania tytułu prof. Grzegorz Gazda, dyrektor Instytutu Kultury Współczesnej Uniwersytetu Łódzkiego, podkreśla, że uczelnia występuje z inicjatywą uhonorowania Oza za jego mistrzowską literaturę, ale i "z uznania dla przeszłej i współczesnej kultury żydowskiej, która w naszym wielokulturowym mieście zawsze zajmuje ważne miejsce".
Amos Oz (wł. Amos Klausner) - izraelski eseista, prozaik i publicysta - urodził się 4 maja 1939 r. w Jerozolimie. W połowie lat 50. osiedlił się w kibucu Hulda. Tam pracował, skończył szkołę średnią, odbył służbę wojskową i zaczął publikować pierwsze opowiadania. Studiował literaturę i filozofię na Uniwersytecie Jerozolimskim. Walczył w Wojnie Sześciodniowej w 1967 roku i na Wzgórzach Golan w 1973 roku. Zadebiutował w połowie lat 60. ubiegłego wieku. Jego najbardziej znane i cenione powieści to m.in. "Mój Michał", "Dotknij wiatru, dotknij wody", "Czarna skrzynka" i "Spokój doskonały". W swojej twórczości podejmuje problemy społeczne i psychologiczne współczesnych mieszkańców Izraela.
Oz jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień, m.in. nagród im. Goethego, Heinego, Primo Leviego. Jest kawalerem francuskiej Legii Honorowej. Obecnie mieszka w Aradzie, jest wykładowcą akademickim. Jest aktywnym działaczem na rzecz procesu pokojowego. Oz jest pisarzem od lat wymienianym jako kandydat do literackiej Nagrody Nobla.
Do tej pory tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego otrzymali m.in.: Julian Tuwim, Tadeusz Kotarbiński, Karl Dedecius, Leszek Kołakowski, Jan Karski, Andrzej Wajda, Kazimierz Dejmek, Margaret Thatcher, Władysław Bartoszewski i Jose Manuel Barroso.
Źródło: Wprost, PAP
Foto: Wikimedia Commons


Komentarze
Komuniści mordowali równo, Polaków i Żydów. Pomagały im zdegenerowane jednostki obu narodów.
Ale tylko my Polacy bezskutecznie domagamy sie ukarania winnych i rehabilitacji ofiar.
Mało tego, oprawcy i mocodawcy śmieją się nam w twarz. Okazuje sie,że Jaruzelski, zgodnie z lansowaną legendą był Wallenrodem!!! Jeszcze trochę, a Urban stanie się bohaterem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Michnik
W 1968 roku na fali"antysemickich" wystąpień wyjechał z Polin do Szwecji i spokojnie siedzi sobie na emeryturce. Sądzenie jego to antysemityzm.
Ale jak to wspominał Pan Marek Kowalski może Michnik mordował Polaków bo wierzył że buduje nową Polską albo kiedyś był głodny i uwierzył w braterstwo z komunistami.
Jeżeli miałby orzekać sąd, który stwierdził, że co prawda Ozjasz był zdrajcą skazanym za "próbę zmiany przemocą ustroju Państwa Polskiego i zastąpienia go ustrojem komunistycznym oraz oderwania od państwa polskiego południowo-wschodnich województw" ale szpiegiem nie byyyyył, to blado Cie widzę. Najwyższy wymiar kary :)
Nie samotny, przyłączam sie do Janka.
Generalplan Ost to zbrodnia, za którą nikt nie odpowiedział. http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzieci_Zamojszczyzny
Mamy XXI wiek, a historia się powtarza, w różnych regionach świata.
Mało tego. Ukraińcy gloryfikują Banderę, a Żydzi milczą.
Link dla administratorów strony jewish.org.pl którzy nieocenzurują całego internetu :):
http://en.wikipedia.org/wiki/Kafr_Qasim_massacre
P.S. "...po czynach ich poznacie..."
Zbrodnia w Kafr Kasim
Jednym z drastyczniejszy ch przykładów masowych zbrodni popełnionych na Arabach był mord w wiosce Kafr Kasim w 1956 roku. Jeden z najbardziej obiektywnych żydowskich badaczy konfliktu bliskowschodnie go Alfred M. Lilienthal tak pisał w bardzo interesującej, a dziś świadomie przemilczanej książce "Druga strona medalu" (Warszawa 1965, s. 298): "W kilka godzin po rozpoczęciu marszu armii izraelskiej na Synaj - 29 października 1956 roku - w Kafr Kasim i innych wsiach "małego trójkąta" w Izraelu ogłoszono godzinę policyjną od 5 po południu do 6 rano. Wiadomość tę przekazano o godzinie 4.45 po południu sołtysowi wioski, który poinformował oficera pełniącego służbę, że wiele osób pracuje jeszcze na polach i nie może być powiadomionych.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.