Rabin Efraim Maisles o sobie
Moja rodzina pochodzi z Polski. Ojciec był w Auschwitz, jako jedyny z licznego rodzeństwa przeżył Holocaust. Urodziłem się w Hajfie, religijną szkołę średnią skończyłem w Netanii. Następne 7 lat spędziłem w Jesziwat haKotel, z czego 2 służyłem w armii.
There are no translations available.
Mam przygotowanie pedagogiczne do nauczania TaNaChu (Biblii hebrajskiej) i filozofii żydowskiej, uczyłem się w ultraortodoksyjnej jesziwie i u bł.p. rabina SzaGaRa w Bejt Morasza – instytucji łączącej tradycyjne i naukowe podejście do Tory. Przez 7 lat pracowałem w jesziwie w religijnym kibucu, ucząc Gemary i filozofii. Ożeniłem się w „podeszłym” wieku. Po ślubie zamieszkaliśmy w Jerozolimie – miałem akurat rok szabatowy, poszedłem do kolelu, uczyłem się też krótko w jesziwie amerykańskiej. Potem przenieśliśmy się w rejon centralny, gdzie zostałem dyrektorem kolelu. Mam dwóch synów. Moja żona niedługo urodzi – będziemy więc mieli „polskie” dziecko. Przyjechaliśmy z myślą, że zostaniemy w Polsce 2 lata. Instytucja, dla której pracuję, wysyła przedstawicieli w różne części świata – dotychczas tylko w miejsca „konwencjonalne”, do których Polska, z całą swoją żydowską historią, nie należy. To miejsce niełatwe, ale przez to pasjonujące.
Notowała: Małgorzata Kordowicz
Źródło: Biuletyn Warszawskiej Gminy

