Gdy połączymy rumuńską horę, elementy tańców greckich, latynoskich, chasydzkich, a nawet krakowiaka i mazura otrzymamy nowoczesny taniec izraelski. Jego wielbiciele od dawna tańczą w Warszawie.
- Początki nowoczesnych tańców izraelskich to lata dwudzieste XX wieku, aczkolwiek osadnicy tańczyli horę wokół kibucowych ognisk już kilkadziesiąt lat wcześniej - mówi Marcin Koźliński, który tańcami izraelskimi zajmuje się od dawna. - Przyszłe nowe państwo miało mieć coś niezwiązanego z dawną kulturą. Dlatego też tańce izraelskie zostały osadzone w tradycji, ale zdecydowanie odróżniały się od tańców żydowskich tańczonych w diasporze. Żydzi wracając do Izraela świata przywozili ze sobą inspiracje z różnych stron świata. Dlatego też w tańcach izraelskich można znaleźć muzykę klezmerską, grecką, bałkańska, turecką, czy arabską. Nie brakuje też hip hopu, z którego wywodzą się również niektóre kroki.
Jednak hora to nie wszystko. Drugim popularnym stylem jest, przywieziona z Bliskiego Wschodu, debka. Charakteryzuje się ona małymi krokami, ponieważ Żydom w Jemenie nie wolno było tańczyć publicznie i musieli robić to w domach, gdzie nie było zbyt dużo miejsca. - Ktoś może zapytać jaka to frajda kiedy wszyscy tańczą te same kroki. Cóż… kroki może te same, ale każdy tańczy je po swojemu - podkreśla Marcin Koźliński. - Jedni wolą tańczyć oszczędnie, inni energicznie, jedni płynnie i baletowo, a inni szybkimi ostrymi ruchami.. Tu nikt nikogo nie ocenia, każdy tańczy dla siebie. I chyba właśnie na tym polega magia tańca.
Miłośnicy tańców izraelskich założyli grupę Yahad (hebr. razem). - Jesteśmy otwartą grupą ludzi, którzy spotkali się w tańcu i których on połączył - informują na swojej stronie www.israelidances.pl - Różnimy się właściwie we wszystkim: mamy różne temperamenty, charaktery, przekonania polityczne, wykonujemy różne zawody, wyznajemy różne religie i wartości; porywa nas jednak ta sama pasja, w której odnajdujemy wspólną przestrzeń. W tej przestrzeni każdy z nas ma swoje miejsce i jest niepowtarzalny – oto prawdziwy fenomen tańca. Choć każdy z nas jest inny i dla każdego z nas taniec jest czym innym, to jednak stanowi on naszą siłą napędową i radość w życiu.
Zajęcia prowadzą instruktorzy: Irena Czerska i Grzegorz Bachorski. Swoje doświadczenie zdobywali w zespole Snunit oraz na międzynarodowych seminariach. Niedawno grupa przekształciła się w Stowarzyszenie Na Rzecz Promowania Tańców Izraelskich "Yachad". - Dzięki temu jesteśmy traktowani poważniej jako "instytucjonalny" partner, a nie tylko "hobbyści" - uważa Martyna Majewska. - Możemy pozyskiwać środki zewnętrzne na własne działania z Urzędu Miasta i ministerstw, a także Urzędu Marszałkowskiego. Możemy zajmować się większą ilością rzeczy, które sobie ustaliliśmy w statucie niż dotychczas. Krzepniemy i dojrzewamy planując pracę i rozwijając się jako zespół i grupa przyjaciół.
Kolejna edycja otwartych warsztatów w Okęckiej Sali Widowiskowej w sobotę 3 września o godzinie 11. Wstęp wolny! Adres: ul. 1 sierpnia 36a, Warszawa. Dojazd tramwajami 7, 9 (przystanek PKP Rakowiec). Honorowy patronat nad imprezą po raz kolejny objęła Ambasada Izraela w Warszawie.
W grudniu odbędą się kolejne warsztaty dla zaawansowanych z Boazem Cohenem z Jerozolimy.
Katarzyna Markusz

