Mroczną, zimną i depresyjną jesienią należy ratować się dobrym jedzeniem. Wiadomo, kiedy jest zimno, to jeść się chce (przynajmniej mi). Najlepiej mięso i wszystko co ciężkostrawne. Polecam na obiad gulasz z nieprzyzwoitą ilością ziemniaków, potem koc i dobra książka. Mam nadzieję, że was zachęcę do obżarstwa. :)
Składniki: mięso wołowe 1/2 kg, 2 średnie cebule , 4 ząbki czosnku, pieczarki i 30 dkg podgrzybków, sól, pieprz.
Kroimy mięso na małe kawałki, pozbywając sie nadmiaru tłuszczu. Podsmażamy na oliwie. Dodajemy pokrojoną w plasterki cebulę, a następnie pokrojone w paski świeże pieczarki oraz namoczone wcześniej w wodzie suszone podgrzybki. Sos w którym moczyły się podgrzybki zostawiamy na później. Wkładamy wszystko do garnka i kiedy się trochę razem podsmaży - zalewamy sosem z grzybów, dodajemy trochę wody, czosnek w całości, przyprawiamy do smaku i dusimy około 3 godziny, żeby mięso było mięciutkie. Czasami dodaję odrobinę sosu sojowego.
Podajemy z tłuczonymi ziemniakami i zieloną sałatą
Smacznego !
Cejtel Bramson

