Już gotowy jest projekt rewitalizacji zabytkowego lubelskiego cmentarza na Kalinowszczyźnie. Fundacja opiekująca się cmentarzem w przyszłym roku chce rozpocząć jego remont. Zacznie się od naprawienia muru okalającego kirkut. Jeśli znajdą się fundusze, cały zabytek będzie odrestaurowany za trzy lata. Fundacja "Chrońmy cmentarze żydowskie w Lublinie", która od niedawna opiekuje się nekropolią, od razu zabrała się do intensywnej pracy. Przede wszystkim musiała jak najszybciej przygotować plan renowacji cmentarza na Kalinowszczyźnie. Do tego potrzebna była dokumentacja. - Trzeba było przygotować profesjonalne opracowanie, a to sporo kosztuje. Udało nam się zdobyć pieniądze od warszawskiej gminy żydowskiej, Fundacji Rothschildów i od miasta. Symboliczne dla nas znaczenie miały też darowizny, które dostajemy od prywatnych osób. Te pieniądze pozwoliły nam na przeprowadzenie szeregu badań na cmentarzu oraz opracowanie dokumentacji rewitalizacji. Przy jej tworzeniu ściśle współpracowaliśmy z konserwatorem zabytków - mówi Szymon Bakalczuk, prezes Fundacji "Chrońmy cmentarze żydowskie w Lublinie".
Za projekt Fundacja musiała zapłacić ok. 360 tysięcy złotych. Do końca roku opracowanie ma trafić do urzędu miasta i do konserwatora zabytków. Jego akceptacja pozwoli rozpocząć starania o zgodę na remont. W pierwszym etapie Fundacja chce przeprowadzić prace, które pozwolą udostępnić cmentarz mieszkańcom i turystom. W 2012 roku planuje zająć się niszczejącym murem.
Jak skomplikowana będzie to operacja, mówi Maciej Czyński z pracowni konserwatorskiej Renova z Warszawy, która opracowała dokumentację remontu: - Prace przy murze zaczną się od usunięcia przyczyn powstawania zniszczeń, w tym wypadku działań o charakterze budowlanym - osuszenia i izolacji fundamentów, naprawy spękań przy pomocy specjalnych kotew (tzw. zszywanie muru) oraz niewielkich korekt nachylenia stoków wzgórza. Trzeba też zrobić porządek z drzewami rosnącymi na skarpach bezpośrednio przy murze. Dopiero po tych pracach pojawią się konserwatorzy cegły i kamienia, którzy wypełnią ubytki, naprawią koronę murów i przywrócą właściwy wygląd elewacjom tego zabytku - wylicza Czyński.
W kolejnych latach Fundacja planuje ułożyć ścieżki i odrestaurować zabytkowe macewy. Ponadto chce doprowadzić media, których nie było. Ma już zgodę m.in. na założenie prądu, co pozwoli na oświetlenie cmwntarza. Tu jednak pojawiają się znane od dawna kłopoty. Chodzi o koszty wszystkich prac, które są szacowane na od 7 do 10 milionów złotych. Fundacja będzie się starała zdobyć pieniądze z zewnątrz. Aplikowała w tej sprawie m.in. do warszawskiej gminy żydowskiej, Ministerstwa Kultury, Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Jeśli pojawi się szansa, złoży też wniosek o dofinansowanie z funduszy unijnych. - Jak uda się zdobyć pieniądze, to szacujemy, że cały remont skończy się w przeciągu trzech lat, tak, żeby w 2015 roku kirkut był jedną z wizytówek Lublina - dodaje Bakalczuk.
Fundacja ma także kolejne pomysły na zachęcenie mieszkańców i turystów do odwiedzenia żydowskiego cmentarza na Kalinowszczyźnie. Chce stworzyć ścieżkę edukacyjną dla uczniów gimnazjów i liceów. Podczas zajęć młodzież poznałaby kulturę i historię Żydów. Zajęcia odbywałyby się w Jesziwie, Izbie Pamięci przy ul. Walecznych oraz na żydowskich cmentarzach. Tam chętni mogliby pomóc w pracach porządkowych. Oprócz tego wspólnie z Zakładem Kultury i Historii Żydów UMCS Fundacja chciałaby prowadzić kursy dla lubelskich przewodników, które pozwoliłyby jeszcze bardziej przybliżyć historię żydowskich zabytków Lublina.
Źródło: GW Lublin
Foto: Wikimedia Commons

